Datafikując Ziemię. Krytyczne studia nad systemami informacji geograficznej
Początków technologii GIS należy upatrywać w zimnowojennym wyścigu zbrojeń, marzeniach inżynierów i urbanistów (pragnących pozbyć się przytłaczających fizycznych archiwów i żmudnych manualnych praktyk tworzenia map), automatyzacji przetwarzania danych oraz dążenia do precyzji w monitorowaniu społeczeństw i środowisk. Systemy te wyrosły na gruncie zachodnich praktyk kartograficznych, czerpiąc z inter- i transdyscyplinarnych przedsięwzięć lat 60. i 70., a jednocześnie oddalając się od niezachodnich sposobów tworzenia map oraz rozumienia mapy nie tylko jako metody wizualizowania przestrzeni, ale także jako konceptualnego porządkowania wiedzy czy ucieleśnionej performatywnej praktyki duchowej. W ten sposób powstało oprogramowanie, najczęściej utożsamiane z narzędziem, które ma zapewnić komputacyjną precyzję w analizie i tworzeniu reprezentacji, wygodę zbierania i aktualizowania informacji oraz łatwość w zdalnym zarządzaniu. Systemy geoinformacyjne mają zasięg globalny i są wykorzystywane w rozległych sieciach polityki i ekonomii, działaniach jednostek wojskowych i straży granicznej, funkcjonowaniu inteligentnych miast, urbanistyce i projektowaniu czy monitorowaniu społeczeństw i środowisk. Stanowią osobną dyscyplinę naukową, przedmiot akademicki oraz temat kursów i samouczków internetowych. Warto zatem zadać sobie pytania: Komu ostatecznie mają służyć cyfrowe mapy wykonane z GIS? Jakie możliwości i ograniczenia są wpisane w te systemy oparte na kartograficznej siatce i matematycznej precyzji? Czy takie same jakości można odnaleźć w krytycznych działaniach społecznych posługujących się oddolnie tworzonymi narzędziami mapowania?
